Kupiłam kiedyś na allegro kilka korali ze szkła dmuchanego. Są naprawdę bardzo leciutkie, wyglądają jak pomalowane bańki mydlane. Wydawało mi się, że będą bardzo kruche i zastanawiałam się, czy jeśli użyję ich do zrobienia kolczyków, to po prostu się nie pozbijają. Kulkom o dziwo nic się nie dzieje przy normalnym noszeniu, nie trzeba wcale obchodzić się z nimi jak z jajkiem.
Wisior opleciony posrebrzanymi drucikami umieściłam na długim rzemyku.
Kolczyki, to po raz kolejny naprawdę duże koła z drutu pamięciowego, kojarzą mi się z układem słonecznym. ;)
piątek, 2 września 2011
kolczyki z różyczką
Koła i romby ulepione z szarej i białej modeliny, do tego fioletowe różyczki. Jak zawsze, utwardzone, polakierowane. Dość duże, ale na szczęście modelina nie jest ciężka.
Najpierw były koła, potem ktoś zamówił wersję zmodyfikowaną., o innym kształcie.
Najpierw były koła, potem ktoś zamówił wersję zmodyfikowaną., o innym kształcie.
czwartek, 1 września 2011
duże plecione koła
Kolczyki wykonane z kół drutu pamięciowego (średnica ok. 55 cm), posrebrzanego drutu 0,3, szklanych koralików i perełek jablonex, nieregularnych kamyczków nocy kairu. Mimo dużego rozmiaru, nie są ciężkie.
komplety z perełkami
Robione naprawdę bardzo dawno. Uzyłam kolorowych perełek jablonex, linki jubilerskiej, drutu miedzianego, tasiemek tiulowych, zacisków, zapięć, bigli. ;)
Przepraszam za kiepską jakość zdjęć.
Przepraszam za kiepską jakość zdjęć.
Subskrybuj:
Posty (Atom)








